poniedziałek, 1 sierpnia 2016

prawda z czasem.

użyteczność może być przydatna, natomiast może być również przekleństwem. uważnie a rozważnie. problemem staje się w momencie braku logiki we własnym myśleniu. ty nie musisz zauważać tego zjawiska, natomiast obiektywny obserwator je zauważy. stąd prosta droga do niektórych niewłaściwych wykorzystań. o co więc chodzi? bo chyba nie o to, aby wszyscy wkoło się podpierdalali. po której stronie w tym sporze stoi mądrość? to pytanie na które nie potrafię odpowiedzieć i jest to dla mnie wielką tajemnicą. pewnie gdzieś około środka. pewnie również ktoś kto zauważył, że zagubiła się w tym wszystkim gdzieś logika, przypomni i zastuka w ekran, by ją do cholery odszukać i postawić znów w pion. no, przynajmniej nie zapominać o niej całkowicie. są jednak stany, a charakteryzują się poczuciem istnienia logiki, myślenia logicznego, współistniejące z jej realną całkowitą opacznością. czy takie stany powinny istnieć?

problem prawdy i czasu jest wciąż aktualny. jeden z głównych lęków, który spotyka człowieka to ten o brak aktualności danej przesłanki, o jej dezaktualizację. brak przykładu, bo chciałbym nie doświadczać w najbliższym czasie żadnej takiej drastycznej dezaktualizacji. osobnym problemem jest ukrywanie prawdy, wtedy z czasem sama się ona traci aktualność. takie postępowanie doprowadza do agonii.

czwartek, 12 listopada 2015

wrocepozniej.

co się stanie jutro na dyżurze? to nie czas na zastanawianie.

stare inspiracje blakną. pamięć jest przekleństwem. wybierasz momenty do zapamiętania z talii kart - choć losowo, to cały czas z tej jednej talii. by zmienić lokalizację i umiejscowienie należałoby zmienić zawartość własnego mózgu. tylko po co to robić.

czy traktujesz czas jako zmarnowany? nigdy tego nie rób.

prawie jak powrót. jak wyjście na jawną przestrzeń. bez przewidzenia niegdyś, że to co jest w myślach stanie się w końcu bezwartościowe. czy czas by coś docenić? nie sądzę. to raczej ciężar. sens znajduje zlep powtarzanych niczym echo wyrazów wyrażające ambicje. ambicje, które wydają mi się tak obce.

czy słowa mają jakikolwiek sens gdy widzisz coś takiego? otóż dlatego że nie mają bardzo łatwo je wyrazić. użyć ich.

podświadomość przebija się na każdym kroku. lecz czy to na pewno podświadomość, czy po prostu alternatywny byt zamieszkały w głowie - sterujący bytem rzeczywistym? dwojenie, rozdwojenie.

bez wartości.

tak właściwie od kiedy stałeś się numerem masz do czynienia z sytuacjami nadzwyczajnymi. można to traktować jako pewien zwrot akcji w tym całym przestawieniu. czy to osiągnięcie?

bez wartości.

a więc co ma jakąkolwiek wartość? warto by to dostrzec spośród rzeczy które są bezwartościowe.

robimy co chcemy. 

wtorek, 2 grudnia 2014

niewolnik systemu.

jedna tendencja określana przez wskazówkę wielkiej wagi. z obu stron mamy drodzy państwo miejsce. szala się przechyla. kto da więcej?
ideałem trwałe wyzwolenie. okowy emocji przedstawiamy versus chłodny umysł i logikę. gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. trzeciego coś nie widać tam gdzie powinien być. szerokość postrzegania z maską przyćmienia. wiec właściwie na czym ma polegać wyzwolenie? wyzwolenie od emocji czy wyzwolenie od logiki? ile kompilacji tyle możliwości. skala z nieskończonością barw, jednak zarazem dwuwymiarowa.
automatyka to konwencja. wyjść poza to absurd i rzecz niemożliwa. otrzymujesz w spadku z nie wiadomo konkretnie czym realny świat ograniczonych możliwości. jednak musi być coś poza tym. wiemy to, lecz jest to nieudowadnialne przy zastosowaniu standardowych środków w naszej dwuwymiarowej płaszczyźnie. ograniczone możliwości złudnie nieograniczone.

~ * ~
bierz co dają.
i całuj rękę.
albo spierdalaj.

~ * ~

poniedziałek, 17 lutego 2014

istota studiowania medycyny.


proszę nie zrozumieć mnie opacznie.
trzeba napierdalać? odpowiedź e.

piątek, 27 września 2013

zacznij od początku.

zobaczmy, co my tu mamy..
od tygodnia siedzę w łodzi w mieszkaniu wynajmowanym na czas studiów. wysprzątałem je całe, kupiłem nowy regał na książki w ikei, umyłem nawet okna. jednak nic to, po raz pierwszy od kilku lat doświadczyłem czegoś takiego jak prawdziwa nuda. to pcha mnie dalej ku przemyśleniom. oto do czego doszedłem.
postaraj się porównać życie, które jest obecnie do życia które ludzie wiedli 20-30 lat temu. rzuca się w oczy coś, co wielu dziś nazwałoby brakiem elektryczności. bo elektryczność przestała być zwykłym światłem w domu po nocy, zwykłym odbiornikiem TV czy zwykłą suszarką do włosów. dziś elektryczność to przede wszystkim internet i to co on ze sobą niesie.
równolegle podczas ciągnącej się nudy da się zrozumieć sens słowa "hobby". hobby czyli coś, co robisz w wolnym czasie. a więc już wiem, brakuje mi hobby!
elektryczność jest zatem internetem. czego szukasz w internecie? według pewnego czasopisma o tematyce związanej z komputerami na początku roku 2013 liczba polaków zarejestrowanych na facebooku przekroczyła 10 milionów. jeżeli porównamy to z całkowitą liczbą polaków i weźmiemy poprawkę na to, że zbliża się koniec roku a liczba ta napewno od tamtego czasu urosła, to.. około 1/3 polaków ma facebooka.
teraz wszystko, co musisz, to odpowiedzieć sobie na jedno zajebiście.. ale to zajebiście ważne pytanie: 
czy twoje hobby to facebook?
bo jeżeli tak, to przykro mi. czasem całkiem przydatne i zajebiste hobby zamieniliśmy na beznadziejnego facebooka, gdzie wszyscy nawzajem liżą sobie dupę a i tak nic to nie wnosi. i przykro mi, to nie jest żadna alternatywność skoro 1/3 społeczeństwa to robi. przykro mi, bo rośnie pokolenie debili.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

pamiętaj!

oczywiście nie mogę się uczyć na egzamin z diagnostyki laboratoryjnej - czegoś co mi się przyda, bo trzeba napierdalać na KOŁO Z GJENÓW! ten kierunek jest zjebany jak gen fuzyjny.

pamiętaj, STOPIEŃ PRZEJEBANIA WZRASTA!

piosenka na nadchodzące tygodnie: "Zbyszek" zespołu COMA z miasta Łodzi.

sobota, 1 czerwca 2013