sobota, 16 czerwca 2012

twisted.

szczecin jest miastem przepełnionym magią. łatwiej i przyjemniej sie tu korzysta z dobrodziejstw zawartosci czaszki, szybciej wpada na przełomowe pomysły. być może to tylko subiektywne odczucie, ktore mam nadzieje podzielaja osoby ktorym bylo dane opuścić pomorze zachodnie na dłuższą chwile. dlatego ciesze sie niezmiernie ze w lipcu poswiece sie robieniu praktyk w miescie w ktorym przyszedlem na swiat. gdybym mogl tylko zabrac ze soba na studia szalenstwo ktore sie tu miesci. inspiraca przesyca kazdy centymetr szescienny powietrza ktorym ludzie tu oddychaja. polecam to poczuć.

tymczasem bola mnie wezly chlonne podzuchwowe prawe i sa wyczuwalnie powiekszone. rownowaga?

czwartek, 14 czerwca 2012

czwartek, 31 maja 2012

robimy co chcemy wersja 2.0
mwahahahhahahahahhaha.
bedzie wiecej detali na zdjeciach widac.
~ * ~

środa, 30 maja 2012

średnia.

andaluzyjska infusion stygnie po mojej lewicy po raz pierwszy. gdy wystygnie dokonam aktu kwalifikacji do tych lepszych lub gorszych w smaku herbat. to moja słabość, niechętnie opuszczam alejkę z herbatami hipermakretowej hali.
co ciekawe nie kontrolujesz bezpośrednio średnicy źrenicy własnego oka a jednak zawsze dostrzegasz tę samą liczbę szczegółów. można się pokusić o stwierdzenie, że właściwie przy mniejszej średnicy powinno dostrzec się ich więcej ze względu na zwiększającą się głębokość ostrości. tendencja do skupiania uwagi na jednym elemencie efektywnie to ogranicza. tym samym zadość staje się powszechnemu sprowadzaniu absolutnie wszystkiego do jednego tylko charakterystycznego dla rzeczy czynnika warunkującego.
to upraszcza sprawę.
~ * ~
powieki podniosły się. otwór źrenicy skurczył się. główka od szpilki. dalekie staje się wyraźne. trzysta sześćdziesiąt stopni zabudowy. gdziekolwiek nie pojedziesz nie znajdziesz miejsca bez niej. oto twoje miejsce. nic nowego, realizacja przebiega poprzez modyfikacje. całe ciało drży na wieść. nakrętki odskakują od kręgosłupa. struktura siatki psychospołecznej jest dziurawa. zgodnie z zasadą nie możesz zbudować niczego od początku. możesz szukać nakrętek w trawie. w suchej trawie. w stogu siana.
główka od szpilki to atom. szukasz atomów. szukasz jednego atomu. znalazłeś. teraz go nazwij.
świadomość to nie wszystko. potrzebna jest jeszcze rzetelność.

poniedziałek, 28 maja 2012

siadasz na krześle, zapalasz światło i kierujesz je na kartki papieru. zeszyt, pojedyncze czy wydrukowane i spięte - to bez znaczenia. to jak walenie głową w mur, i choć nigdy nie przyszło mi faktycznie walić głową w mur, uczucie wskazuje jednoznacznie właśnie na tę formę samodewastacji. jestem pechowcem więc, w pobliżu nigdy nie było muru kiedy był potrzebny. siedzę i myślę o pięknych rzeczach które właśnie omijają mnie szerokim łukiem. to bezcelowe. zwróć uwagę na samą naturę lenistwa. próżne i nieprawdziwe są słowa "bo mi się nie chce". tak brzmią i próbujemy przekabacić samych siebie o ich prawdzie, jednak podążając za najgłębszym znaczeniem wcale tak nie jest. to proste, nic się nie dzieje bez powodu. nic nie powstaje z nicości. więc w toku rozumowania dochodzisz do wniosku że tak naprawdę chce ci się, tylko nie tego co akurat robisz. wielkie mi odkrycie, z zamiarem sprowadzenia mnie na ziemię wykrzykniesz owe słowa, lecz ja wiem o czym mówię. ba, kontynuacja precederu napełnia olbrzymią niechęcią. gdybym wiedział czego chcę, tutaj musiałbym przyznać niepodważalną rację. ale niewielu wie czego chce, natomiast wielu wie czego nie chce. jestem tylko jednym z wielu.
w końcu jesteś nieziemsko wkurwiony na to że robisz coś co nie daje żadnych efektów. lenistwo jest właśnie ukrytym wkurwieniem. i ja nie wiem jak je pokonać (bo to wróg!), gdyż jedynym ratunkiem jest pasja, a ta opuściła mnie dawno temu.
~ * ~
brak dynamiki, rutyna, brak ludzi, brak wyzwań. kurwa, jestem tak nieziemsko wkurwiony na to wszystko. 
wow. odkryłem pierwotną zależność. pasja na zmianę z wkurwieniem. to pozwala naszemu gatunkowi przeżyć. i pieprzenie, które jest wynikiem zarówno jednego jak i drugiego.

czwartek, 24 maja 2012

wtorek, 22 maja 2012

łosz kurde, ale zabawa.:)))